czwartek, 12 Grudzień 2019

Ogrody Historii – nowa Zachodnia Pierzeja

19 listopada menedżer Starego Miasta i Śródmieścia Maciej Bakalarczyk podsumował swoją dotychczasową działalność oraz przedstawił plany na przyszłość. Wśród nich Zachodnia Pierzeja i dużo zieleni.

Maciej Bakalarczyk został menedżerem Starego Miasta i Śródmieścia na początku sierpnia ubiegłego roku. Stanowisko utworzył Urząd Miasta w celu integracji i aktywizacji mieszkańców, analizowania podejmowanych działań związanych ze stanem technicznym, wizerunkowym oraz estetyką centrum, identyfikowania problemów rewitalizacyjnych czy prowadzenia działalności informacyjnej i promocyjnej centrum Bydgoszczy. Jak się to miało do praktyki? Najlepiej widać to po wydarzeniach organizowanych przez menedżera.

Zaczęło się od jarmarku świątecznego, który przerósł oczekiwania prawdopodobnie wszystkich. Na pewno samych sprzedawców, którym szybko znikały zapasy. Dzięki temu w tym roku jarmark będzie większy, będzie dłużej trwał, pojawią się też nowe ozdoby świąteczne. Pierwszym autorskim pomysłem Bakalarczyka była jednak organizacja Drugich Niedziel Handlowych. Przez pierwsze miesiące działalności namawiał sklepikarzy do otwarcia swoich biznesów w drugą niedzielę miesiąca tj. kiedy wszystkie galerie były zamykane. Towarzyszyły temu różnego rodzaju wydarzenia kulturalne m.in. festiwal kawy, wystawy pocztówek przedstawiających dawną Bydgoszcz, śniadania na trawie i wiele innych. Później pojawiła się impreza Nocny Batory, a 29 listopada odbędą się Andrzejki w bramie. Impreza ma wykorzystać potencjał gastronomii z ulicy Gdańskiej. Gastronomii która wzbogaciła się w ostatnich miesiącach o nowe lokale.

O pomysłach Menedżera na ożywienie Starego Miasta pisałem w relacji z inauguracyjnej konferencji. We wrześniu ubiegłego roku.

Działania menedżera szły nie tylko w kierunku imprez. Sporo działo się w kwestii wyglądu miasta. Przed Bożym Narodzeniem na ulicy Długiej pojawiły się nowe ozdoby świąteczne z bydgoskim motywem. Udało się również doprowadzić do uwzględnienia tarasu widokowego w projekcie rozbudowy Opery Nova o czwarty krąg. Na finiszu są również negocjacje w sprawie zakupu barki, która ma stanąć w śluzie trapezowej (przy ulicy Marcinkowskiego).

Zieleń

Ostatnie lata to wycinka ogromnej liczby drzew w pobliżu ronda Bernardyńskiego, czy drzew pomiędzy blokami na Kapuściskach. Ta ostatnia przejdzie do historii dzięki słowom rzecznikowi prasowemu Komunalnego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Pani rzecznik stwierdziła, że drzewa „rosły tam nielegalnie” (z Gazeta Wyborcza, 24 lipca 2019). Kiedy wydawało się że w mieście wszyscy już zrozumieli, że wycinka drzew to błąd, do akcji wkroczyły Polskie Koleje Państwowe. Narodowa spółka kolejowa w ostatnich dniach postanowiła zrobić czystkę przy Czarnej Drodze. Po latach zaniedbań kolejarze poszli po linii najmniejszego oporu i wycięli wszystko co rosło na skarpie kolejowej.

Menedżer Starego Miasta i Śródmieścia chce odwrócić ten trend. Na początek planuje małe kroki takie jak zakrycie roślinnością ogrodzenia parkingu znajdującego się przy skrzyżowaniu ulicy Podwale i Krętej. W tym celu do akcji przekonał właściciela tego terenu. Wiadomo, że nasadzenia byłyby tymczasowe, ponieważ właściciel zamierza w ciągu kilku lat rozpocząć zabudowę pustej działki.

Kolejnym małym krokiem będzie wykorzystanie donic z zielenią. Donice mają się pojawić na ulicy Jezuickiej i Batorego. Co ciekawe o roślinność w donicach chcą dbać właściciele lokali znajdujących się przy tych ulicach. Nieco większym krokiem jest stworzenie łąki miejskiej w pobliżu szpitala zakaźnego. Spory teren pomiędzy restauracją Zatoka, a dawnym Tripem dzisiaj porasta trawa. Zmienić miałaby się w łąkę z kwiatami, wysoką trawą, która pozwoli rozwijać się tam kolejnym gatunkom roślin oraz zwierzętom potrzebnym ekosystemowi.

Pojawi się również roślinność na przystankach komunikacji miejskiej. Na początek specjalne przystanki z roślinami pojawią się na placu Teatralnym i przy Operze Nova. Z czasem pomysł będzie rozwijany o kolejne miejsca. Ekologia również pojawi się w walce z komarami. W ich zwalczaniu będą pomagać jerzyki. W tym celu na rewitalizowanych Młynach Rothera zainstalowane zostaną budki dla tych ptaków.

Zachodnia Pierzeja – Ogrody Historii

Zachodnia Pierzeja będzie priorytetem w działalności na najbliższe lata. Bakalarczyk odbył już dziesiątki rozmów w tej sprawie między innymi z politykami, historykami, archeologami czy działaczami społecznymi. Będzie to też… największy krok zwiększający ilość zieleni w mieście.

zachodnia pierzeja
Pocztówka z kolekcji Anny Perlik i Pawła Piątkowskiego

Temat Zachodniej Pierzei powraca w dyskusjach co kilka lat. Był już nawet konkurs na projekt odbudowy. Konkurs wygrała propozycja nowoczesna, która wywołała kolejne kłótnie wśród bydgoskich grup politycznych i społecznych. Menedżer chce tak na prawdę pogodzić ich interesy. Ogrody Historii, bo tak nazwał swój projekt to plan wiernej odbudowy fasady kościoła oraz kamienic wyburzonych w 1940 roku. Za fasadą kościoła znalazłoby się miejsce do prezentacji skarbu bydgoskiego, czyli złotych monet i innych wyrobów złotniczych z XVII wieku, które znaleziono podczas badań archeologicznych w pobliskiej Katedrze.

Prezentacja skarbu bydgoskiego byłaby też nawiązaniem do Jerzego Ossolińskiego – starosty bydgoskiego i lidera wyprawy do papieża Urbana w 1633 roku. Ossoliński z zerowym budżetem zebrał polską magnaterię, która bogato zdobiona wyruszyła do Rzymu. We Włoszech pojawił się 300-osobowy orszak. Z orszakiem podróżowało 10 wielbłądów i cztery konie bez jeźdźców, które przewoziły siodła ze złota, rubinów i innych kosztowności. Podczas przemarszu kilka koni zgubiło złote podkowy. Był to celowy zabieg Ossolińskiego, aby mieszkańcy zapamiętali że widzieli przemarsz kogoś potężnego. Wydarzenie to zrobiło na mieszkańcach faktycznie spore wrażenie. Do dzisiaj zachowały się obrazy pokazujące przemarsz.

Część obrazu z 1650 roku. Źródło: www.ipsb.nina.gov.pl

Dzięki wyprawie do Rzymu Ossoliński zarobił tyle pieniędzy, że mógł współfinansować budowę kościoła pojezuickiego. Kościoła, który stał się integralną częścią Zachodniej Pierzei.

Skarb bydgoski miałby zostać pokazany w zachowanych kryptach kościoła. Jako, że nieosłonięte cegły szybko niszczeją konieczne jest ich przykrycie. Bakalarczyk chce przykryć je tym czego w Bydgoszczy brakuje – ogrodem zimowym. Czyli szklaną konstrukcją w środku której byłaby zasadzona nowa roślinność. Dzięki osłonięciu roślinność przez cały rok zachowuje zielony kolor i nie jest narażona na złe warunki atmosferyczne. Ogród zimowy zwiększy ilość zieleni przy Starym Rynku. Zieleni, której dzisiaj prawie nie ma, poza kilkoma drzewami i kilkoma krzewami głównie rosnącymi w miejscu Zachodniej Pierzei.

Ponadto dawny kościół miał dwie wieże. Obie, według wizji Menedżera, byłyby tarasami widokowymi. Jedna z nich z windą tak aby to miejsce było przyjazne dla niepełnosprawnych. Latem tego roku, na potrzeby dzisiejszej prezentacji, wykonałem dla Menedżera nagrania z widokiem z przyszłego tarasu widokowego. Jedno z nich możecie zobaczyć poniżej:

Wyburzona w 1940 roku pierzeja była świadkiem wydarzeń bydgoskiego września ’39. Zgodnie z legendą została zburzona, ponieważ jeden z rozstrzelanych Polaków oparł rękę na ścianie kościoła i zostawił na niej krwawy ślad. Ślad, którego Niemcy nie mogli usunąć, dlatego usunęli całe budynki. Według planów Bakalarczyka kamienica po północnej stronie pierzei byłby zagospodarowana w taki sposób, żeby upamiętnić wydarzenia z września 1939 roku. Miałoby tam być miejsce zadumy.

Natomiast południowa strona byłaby przeznaczona dla gastronomii, przestrzeni coworkingowej, konferencyjnej. Na dachu jednej z kamienic pojawiłaby się kawiarnia. Co ważne w planie jest również to, żeby nowa zabudowa była zeroenergetyczna tj. żeby produkowała tyle energii ile zużyje (dzięki między innymi instalacji paneli słonecznych).

Realizacji inwestycji potrwa kilka lat. Nie zapadły jeszcze wiążące decyzje w tej sprawie. Bakalarczyk chciałby aby zapadły w przyszłym roku. W roku podwójnej rocznicy – 100. lecia powrotu Bydgoszczy do Polski, a także 80. lecia zburzenia Zachodniej Pierzei. Szanse na to są spore. W projekcie przyszłorocznego budżetu zapisano środki na prace koncepcyjne. Menedżer nie zdradził szacunkowych kosztów inwestycji. Rozważa jednak możliwość realizacji jej w Partnerstwie Publiczno Prywatnym (współfinansowanie przez podmiot prywatny).

Pozostałe inwestycje

Line


Podaj poprawny adres mailowy jeśli chcesz otrzymać odpowiedź na swoje pytanie.
Chcesz wysłać załącznik? Napisz bezpośrednio: bydgoszczwbudowie@gmail.com